Ochotnicza Straż Pożarna w Rajgrodzie
Polecamy
Urząd Miejski w Rajgrodzie
UM w Rajgrodzie
KPPSP Grajewo
KPPSP Grajewo
Nadleśnictwo Rajgród
Nadleśnictwo
Bar
Bar "Smakosz"

Św. Florian - Patron Strażaków

Męczennik z czasów rzymskich

Święty Florian należy do wielkiej rzeszy męczenników, którzy zginęli na początku IV wieku, za panowania cesarza Dioklecjana. Dioklecjan był bez wątpienia jednym z najwybitniejszych władców Cesarstwa Rzymskiego. Obejmując rządy w 285 roku, podjął bezprzykładną próbę wszechstronnej reformy państwa. I nic nie wskazywało na to, żeby miały temu przedsięwzięciu towarzyszyć represje chrześcijan. Wręcz przeciwnie, wielu z nich należało do najbliższego otoczenia cesarza a także służyło w armii.

Z niewyjaśnionych do końca powodów, Dioklecjan - po 18 latach panowania- wydaje w 303 roku kilka następujących po sobie dekretów, które zmierzały do wytępienia chrześcijaństwa. Nakazywały nie tylko aresztowania i represje, ale także kasację mienia kościelnego, zburzenie świątyń i zniszczenie ksiąg kościelnych. Jedną z ofiar wprowadzonych represji stał się Florian, oficer legionu naddunajskiego z prowincji Noricum. Jego legion stacjonował w obozie Lauriacum, tam, gdzie dziś położone jest najstarsze miasto Austrii – Enns.

Z opisu jego męczeństwa („Passio Floriani), pochodzącego z VIII wieku dowiadujemy się, że podczas zarządzonego obowiązku złożenia ofiary rzymskim bogom, jednoznacznie zadeklarował swoją wiarę: „Panie, Boże mój, w Tobie złożyłem nadzieję i nie mogę zaprzeć się Ciebie, lecz walczę dla Ciebie i Tobie składam ofiarę pochwalną.” Akwilin, namiestnik prowincji, usiłował przekonać swojego podwładnego do podporządkowania się cesarskim zarządzeniom: „Chodź i złóż ofiarę bogom jak ja, czy też twoi towarzysze broni, abyś żył z nami i nie został ukarany wraz z zaprzańcami zgodnie z poleceniem cesarzy.” Gdy jednak perswazja, a nawet zarządzona kara chłosty nie dały rezultatu, skazano go na śmierć. 4 maja 304 roku został strącony z kamieniem u szyi z mostu do rzeki Anesus (dzisiejsza: Enns). Ciało, wyrzucone przez rzekę, odnalazła kobieta o imieniu Waleria i pochowała w ustronnym miejscu. Dziś na miejscu pochówku znajduje się słynne opactwo Sankt Florian.


Z ziemi włoskiej do Polski

Św. Florian, jak żaden z męczenników tamtych czasów, związany jest z dziejami polskiego narodu. W drugiej połowie XII wieku, a więc w trudnej dobie rozbicia dzielnicowego, książę Kazimierz II Sprawiedliwy skierował prośbę do papieża Aleksandra III a później także do Lucjusza III o przekazanie katedrze wawelskiej relikwii któregoś z czczonych męczenników. Prośbę tę spełnia Lucjusz III w roku 1184, wysyłając z relikwiami św. Floriana biskupa Modeny Idziego. „Ten – jak czytamy u Jana Długosza – przybywszy ze świętymi szczątkami do Krakowa dwudziestego siódmego października, został przyjęty z wielkimi honorami, wśród oznak powszechnej radości i wesela przez księcia Kazimierza, biskupa krakowskiego Gedeona, wszystkie bez wyjątku stany i klasztory, które wyszły naprzeciw niego siedem mil. Wszyscy cieszyli się, że Polakom za zmiłowaniem Bożym przybył nowy orędownik i opiekun i że katedra krakowska nabrała nowego blasku przez złożenie w niej ciała sławnego męczennika.” Odtąd św. Florian należy do grupy świętych cieszących się w naszym kraju szczególnym kultem. Chociaż już Lucjusz III ogłosił św. Floriana patronem Polski, to jeszcze w 1436 r. został on ponownie zaliczony, wraz ze św. Wojciechem, Stanisławem i Wacławem w poczet głównych patronów Królestwa Polskiego. Natomiast więź św. Floriana z samym Krakowem jest do dziś niekwestionowana.

W miejscu, gdzie przed murami Krakowa stanęły wozy wiozące relikwie, wybudowano kościół. W „Rocznikach Królestwa Polskiego” Jana Długosza czytamy: „Na cześć zaś świętego męczennika biskup krakowski Gedeon zbudował dla niego poza murami Krakowa z wielkim nakładem kosztów kościół kunsztownej roboty.” To dzisiejsza kolegiata św. Floriana na Kleparzu. Od niej rozpoczynał się trakt królewski, którym monarsze orszaki podążały – przez Bramę Floriańską - na Wawel na największe uroczystości. Kościół ten określił też w pewnej mierze szczególny kształt kultu Świętego.


Patron ludzi ognia

W 1528 roku w Krakowie wybuchł groźny pożar, który zniszczył sporą część miasta. Pożoga dotknęła zwłaszcza dzielnicę Kleparz, gdzie ocalał jedynie kościół św. Floriana. Wydarzenie to zostało odczytane jako znak szczególnej interwencji jego Patrona. Odtąd za jego wstawiennictwem wypraszano ochronę przed klęską ognia. Figury Świętego zaczęły pojawiać się w bramach miejskich a także na rynkach i placach. Patronował też wszystkim walczącym z pożarami. Do dzisiejszego dnia kojarzony jest przede wszystkim jako patron strażaków, chociaż przez wieki za swojego opiekuna obierali go także przedstawiciele najróżniejszych zawodów. Był przez nich czczony jako patron ludzkiego dorobku.

Wieki gwałtownego rozwoju przemysłu ciężkiego w Europie, wyznaczyły św. Florianowi nowy kształt patronatu. Czcić zaczęli go wszyscy pracujący w bliskości ognia, a więc hutnicy, koksownicy, metalowcy. Stąd szczególnym kultem otaczany jest na Śląsku. Swój zasadniczy wyraz znajduje on w modlitwach i pieśniach oraz Mszach świętych. Wieloletnią tradycją śląskich hut jest zamawianie dorocznej Mszy św. ku czci św. Floriana w intencji pracowników danego zakładu oraz ich rodzin. Kult Świętego wyraża się także w figurach i obrazach, witrażach, sztandarach zakładowych i chorągwiach procesyjnych. Figury i obrazy św. Floriana znajdują się w wielu kościołach. Nie można też pominąć tak charakterystycznego przejawu kultu, jakim było żądanie podczas strajków solidarnościowych przywrócenia figur św. Floriana na swoje miejsce na terenie hut. Często także na terenie samych hut budowano nowe kapliczki poświęcone św. Florianowi.

OSP w Rajgrodzie
Admin: Żaneta